Pogoda na weekend. Termometry mogą wskazać nawet 35°C

Nadchodzący weekend zapowiada się iście letnio, a miejscami wręcz upalnie. Polska znajdzie się pod wpływem rozległego obszaru podwyższonego ciśnienia oraz napływu bardzo ciepłych, a okresami gorących mas powietrza pochodzenia zwrotnikowego z południa i południowego zachodu Europy. Temperatura na przeważającym obszarze kraju przekroczy 30°C, a najcieplej będzie na zachodzie, gdzie termometry mogą wskazać nawet 34–35°C. Mimo dominacji słonecznej i gorącej aury nie zabraknie również bardziej dynamicznych zjawisk. Na zachodzie i południu kraju okresowo rozwijać się będą chmury burzowe, którym lokalnie towarzyszyć będą intensywne opady deszczu oraz silniejsze porywy wiatru. Największe ryzyko wystąpienia burz prognozowane jest w drugiej części weekendu.

Piątek, 19 czerwca 2026 r.

Piątek zapowiada się z małym i umiarkowanym zachmurzeniem, okresami wzrastającym do dużego. Najwięcej słońca prognozowane jest we wschodniej i centralnej części kraju. Lokalnie na zachodzie i południowym zachodzie, w godzinach popołudniowych i wieczornych, rozwijać się będą silniej wypiętrzone chmury kłębiaste, którym towarzyszyć mogą przelotne opady deszczu oraz pojedyncze burze.

Temperatura maksymalna wyniesie od około 22°C na Suwalszczyźnie, przez 24–26°C w centrum kraju, do 32–33°C na zachodzie Polski, gdzie zaznaczy się już wyraźny napływ gorącego powietrza.

Wiatr będzie na ogół słaby, okresami umiarkowany. Na wschodzie dominować będzie kierunek północno-zachodni, natomiast na pozostałym obszarze kraju wiatr będzie przeważnie zmienny, z przewagą kierunków południowo-wschodnich.

Sobota, 20 czerwca 2026 r.

Sobota przyniesie kulminację napływu gorącego powietrza. W większości kraju zachmurzenie będzie małe i umiarkowane, jednak na północnym zachodzie, zachodzie i południu w ciągu dnia okresowo wzrastać będzie do dużego. Rozwijać się tam będą chmury Cumulonimbus, którym miejscami towarzyszyć będą przelotne opady deszczu i burze. Na zachodzie i północnym zachodzie opady podczas burz mogą mieć umiarkowane i silne natężenie.

Temperatura maksymalna wyniesie od 26–27°C na Mazurach, Podlasiu oraz na terenach podgórskich Karpat, przez około 30°C w centrum kraju, do 34–35°C na Ziemi Lubuskiej, gdzie niewykluczony jest najgorętszy dzień od początku tegorocznego lata.

Wiatr będzie słaby, okresami umiarkowany, zwłaszcza nad samym morzem. Dominować będą kierunki południowe, sprzyjające dalszemu napływowi bardzo ciepłych mas powietrza. W czasie burz porywy wiatru mogą osiągać do 75 km/h.

Niedziela, 21 czerwca 2026 r.

Niedziela nadal będzie bardzo ciepła, choć pogoda stanie się bardziej zróżnicowana regionalnie. Na północy, zachodzie i w centrum kraju dominować będzie małe zachmurzenie, miejscami niebo pozostanie niemal bezchmurne. Więcej chmur pojawi się we wschodniej i południowej części kraju, gdzie występować będzie zachmurzenie umiarkowane i duże oraz liczne przelotne opady deszczu i burze. Miejscami opady w czasie burz mogą mieć umiarkowane i silne natężenie.

Temperatura maksymalna wyniesie od około 25°C na Pomorzu, przez 30–31°C w centrum kraju, do około 33°C na południowym wschodzie Polski. Upał utrzyma się więc na znacznym obszarze kraju, choć na północy odczuwalny będzie już stopniowy wpływ chłodniejszego powietrza.

Wiatr będzie słaby, okresami umiarkowany, zwłaszcza nad morzem. Początkowo będzie zmienny, jednak w ciągu dnia od północy zacznie skręcać na północno-zachodni i północny, co będzie zwiastunem stopniowych zmian w sytuacji barycznej. W czasie burz porywy wiatru mogą osiągać do 75 km/h.

Aleksandra Kulpińska

Udostępnij artykuł